Blogowanie za pomocą Nokii e65
niedziela, 21 październik 2007
Artykuł ten napisałem za pomocą komórki Nokia e65, jadąc pociągiem.
Musze przyznać, że nie jest źle:) Strony wyglądają bardzo dobrze, a nawigacja jest intuicyjna. Internet przez GPRS nie jest powalająco szybki, ale póki co sprawdza się bardzo dobrze.
Wracając do nawigacji, musze przyznać, że mobilne przteglądarki www spełniają się wyśmienicie. Pełna recenzja już niebawem!
Jak zwiększyć popularność portalu internetowego?
piątek, 3 sierpień 2007
Obecnie strona internetowa to miernik popularności marki, usługi czy produktu. Ilość odwiedzin danej www obiektywnie pokazuje ile osób kojarzy dany “brend”, firmę lub towar. Warto tutaj dodać, że wzrost wizyt na naszej stronie może zaowocować wzrostem sprzedaży produktu lub usługi czy też zwiększy nam wartość marki, także jest o co walczyć.
Pojawia się pytanie: co zrobić, aby nasza strona internetowa była bardziej popularna?
Otóż najlepszym sposobem na zwiększenie wizyt na naszym serwisie jest wykorzystanie tzw. marketingu wirusowego. Cóż to jest za “bakteria”? ;) Może przytoczę tutaj definicję z Wikipedii:
“Marketing wirusowy (zw. reklamą wirusową) jest specyficznym rodzajem działań marketingowych. Polega na zainicjowaniu sytuacji, w której potencjalni klienci będą sami między sobą rozpowszechniać informacje dotyczące firmy, usług czy produktów. Nie zawsze musi to być konkretna informacja, może to być tzw. budowanie świadomości marki, czyli wywoływanie pożądanych skojarzeń z nazwą, logo firmy.”
Przykładem marketingu wirusowego jest aplikacja webowa Ivona Online firmy IVO Software, która generuje około 1500 wejść DZIENNIE! (źródło: Google A.). Ivona Online jest jednocześnie demonstracją syntezatora mowy IVONA, ale również jego reklamą wykorzystującą zasady marketingu wirusowego.
Pozwala ona na generowanie mowy z dowolnego tekstu wpisanego w pole formularza, a link do wygenerowanego pliku audio można przesłać dalej. Wystarczy sobie wyobrazić sytuację, w której wpisujemy śmieszny tekst i generujemy z tego plik audio, a link do niego przesyłam znajomym z GG, a oni przekazują go dalej i tak w nieskończoność. I to wszystko bez żadnych nakładów finansowych na tradycyjną reklamę!
Syntezator mowy Ivona wykorzystano również w innym projekcie, który ma charakter marketingu wirusowego. Mowa tutaj o serwis Mixuj.pl stworzony przez agencję internaktywną Opcom dla Plus GSM. Na stronie tej możemy tworzyć dźwiękowe e-kartki - syntezator mowy Ivona udziela swojego głosu jako wokalistka lub wokalista (do wyboru mamy głos męski lub żeński), a do mowy wybieramy podkład muzyczny. Zachęcam do zapoznania się ze stroną www.mixuj.pl i stworzenia dźwiękowej e-kartki!
Jak widać syntezator mowy Ivona umożliwia tworzyć ciekawe aplikacje webowe, które mogą zwiększyć oglądalność naszej strony internetowej. Zachęcam do przyjrzenia się tym rozwiązaniom, linki poniżej!
Linki:
Ivona Online firmy IVO Software
Mixuj.pl, Plus GSM
Marketing Wirusowy, Wikipedia
Człowiek Roku 2006
sobota, 23 grudzień 2006
Jakiś czas temu pojawił się kolejny numer magazynu Time. Co w nim niezwykłego? Otóż przedstawiono w nim Nas wszystkich - internautów, jako “człowieka roku”. Jako uzasadnienie napisano, że właśnie internauci mają ogromny wpływ na dzisiejszą rzeczywistość. Według autorów ogromną rolę odegrała idea Web 2.0, czyli społeczności internetowe (np. YouTube, iThink.pl, blogi).
Pojawia się tutaj pytanie: co jest bardziej opiniotwórcze, społeczności internetowe czy pojedynczy dziennikarz?
Na blogu Media Cafe Polska przeczytałem bardzo ciekawy artykuł o opiniotwórczej sile blogów. Okazuje się, że ta forma przekazywania informacji ma bardzo dużą siłę przebicia, a to dzięki umieszczanym pod blogiem komentarzom. Co to daje? To właśnie wpisy czytelników urealniają pisane przez blogerów artykuły, ponieważ czytelnicy dodają dodatkowe informacje poszerzające tematykę danego artykułu, a czasami prostują zawarte w nim informacje.
Jak to się ma do gazet papierowych? Według mnie artykuł napisany przez jednego dziennikarza jest zdecydowanie bardziej subiektywny. Nie raz byliśmy świadkami afery, w których główną rolę grali nierzetelni dziennikarze. Jednak nie zawsze jest tak dobrze, aby prawda była bardziej istotna niż sensacja.
Zatem zachęcam Was do komentowania moich artykułów!
Kolejna e-rewolucja?
sobota, 2 grudzień 2006
Jak internet zaczął się upowszechniać to firma posiadająca stronę www była uważana za bardzo nowoczesną. Teraz to już wymagany standard.
W dzisiejszych czasach praktycznie każda firma ma stronę internetową, a przejawem nowoczesności stało się posiadanie firmowego blogu, forum czy też stworzenie zalążka “community”. Dzięki temu poznajesz hobby Prezesa firmy X, jak spędził ostatnio wakacje czy też jaki aktualnie prowadzi projekt. To z kolei daje Ci lepsze wyobrażenie o firmie i budzi większe zaufanie. Nie wspominając już o multikanałowym dostępi do informacji - www, telefon, e-mail, komunikator, a ostatnio nawet Skype (m.in. mBank, Telewicja N) - do wyboru, do koloru!
Przyczyną tej rewolucji jest m.in. Web 2.0, czyli tworzenie społeczności osób o tych samych upodobaniach, tym samym hobby , oferowanie darmowych usług takich jak gotowy CMS, miejsce na serwerze itp. Najnowszym takim projektem o idei Web 2.0 jest strona www.iThink.pl, zachęcam do zapoznania się z tą stroną internetową.
Kolejna zmiana dotyczy samego tworzenia programów. Coraz więcej firm informatycznych dzięki internetowi korzysta z testerów, którzy w zamian na przykład za programy w wersji RC są skłonni za darmo testować oprogramowanie. Przedsiębiorstwa decydują się również na udostępnianie darmowych, okrojonych wersji komercyjnych rozwiązań. Co z kolei pozwala tworzyć społeczności, które poświęcają swój czas, aby rozwijać darmowe rozwiązanie. Natomiast firma może te rozwiązania wprowadzać w produktach komercyjnych. Wszystko to pozwala na szybszą produkcję doskonalszych programów.
Niewątpliwy wkład w rozwój internetu ma także środowisko open source. Rozwiązania takie jak darmowe CMSy pozwalają tworzyć w prosty sposób różnego rodzaju usługi dostępne tylko z internetu (np. sklepy internetowe, platformy e-learningowe). Należy też dodać, dzięki inicjatywom takim jak OpenOffice, Ubuntu niektóre firmy poczuły powiew konkurencji, co zmotywowało je do intensywnej pracy nad swoimi produktami. Co więcej, wiele poważnych producentów oprogramowania zauważyło, że uwolnienie źródeł daje bardzo dużo korzyści w postaci upowszechniania danej technologii.
Czy to już koniec rewolucji? A może to jest jedynie ewolucja, a prawdziwa rewolucja jeszcze nadejdzie wraz z rozpowszechnieniem się technologi WiMAX?