Rozwój aplikacji na urządzenia mobilne - bariery i możliwości
środa, 27 luty 2008
Ostatnio znalazłem ciekawy artykuł na temat systemów operacyjnych platform mobilnych. Wyczytałem w nim, że zdaniem ekspertów rozwój rynku platform mobilnych jest ograniczony głównie przez mnogość różnych systemów operacyjnych. Czy na pewno?
Obecnie na telefony komórkowe, palmptopy, smartfony itp itd… mamy w sumie osobne systemy operacyjne (OS) - prawie każdy producent urządzeń przenośnych używa innego system. To powoduje wydłużenie się prac deweloperskich nad programem, bo trzeba przygotować i przetestować aplikację pod każdym OSem osobno, pod różnym sprzętem… Jak wiadomo czas to pieniądz, a zatem automatycznie koszty tworzenia programów na urządzenia mobilne rosną.
Okazuje się, że to prawda - mnogość systemów operacyjnych spowalnia rozwój software’u przeznaczonego na sprzęt mobilny. Jak temu zaradzić?
Z pomocą przychodzi nam nie kto inny jak Google przygotowując darmowy system operacyjny nazwany Android. tu warto dodać, że póki co nie ma jeszcze urządzeń z tym OSem, ale producenci już zapowiadają wypuszczenie urządzeń z nowym dzieckiem Google. Dlaczego są już teraz tym zainteresowani?
Po pierwsze firma się postarała i zrobiła naprawdę dobry OS, z przykładami, dokumentacją itp itd - wszystko co jest potrzebne programistom do szczęścia ;) Ale Google nie spoczął na laurach. Jak wiadomo, im więcej dostępnych aplikacji pod dany system operacyjny tym bardziej popularny. Gigant zadbała również o to. Jak to zrobili? Ogłosili konkurs - wybiorą 50 najfajniejszych aplikacji, a twórcy tych programów dostaną niezłe sumki jako nagrody i oczywiście niesamowitą reklamę… Jak można się spodziewać każdy kto umie programować rzucił się na Androida. Proste prawda?
In the Android Developer Challenge I, the 50 most promising entries received by April 14 will each receive a $25,000 award to fund further development. Those selected will then be eligible for even greater recognition via ten $275,000 awards and ten $100,000 awards. (źródło Android Developer Challenge)
Jeśli dobrze pójdzie to za około 3 lata będą cztery systemy operacyjne - Android jako number uno, później Windows Mobile, mobilny Mac OS a na szarym końcu Symbian.
Więcej o platformie Android - link.
Nawigacja mobilna bez GPS?
sobota, 15 grudzień 2007
W ostatnich czasach można zauważyć bardzo duże zainteresowanie nawigacją satelitarną. Nie ma się czemu widzieć, w końcu wszyscy chcemy dotrzeć na miejsce jak najszybciej, ominąć korki itp itd. Poza tym globalizacja powoduje, że ludzie coraz chętniej jadą za granice, a tam czyhają na turystę różne “ciekawostki”, które można ominąć również dzięki nawigacji GPS.
No i właśnie… Skoro jeździmy tylko czasami na wycieczki za granice to kupno urządzenia GPS i dokładnych map za 2000zł niekoniecznie się opłaca. I tutaj pojawia się Google Mobile Maps, które wykorzystuje GSM do określenia naszej pozycji. Rozwiązanie jest proste i znane od dawna - na podstawie naszego sygnału z komórki względem nadajników można określić pozycję telefonu. Jednak należy tutaj podkreślić, że nie jest to dokładne jak w przypadku GPS. Tym niemniej, jest to pierwsze wdrożenie tego pomysłu w tak zaawansowanym i “masowym” narzędziu jakim jest Google Maps.
Zatem jak jedziesz za granicę to zainstaluj sobie Google Mobile Maps, a będziesz miał prawie darmową nawigację! Czemu prawie? Ponieważ należy pamiętać o kosztach przesyłu danych np poprzez GPRS.
Zapraszam na stronę Google Mobile Maps, gdzie dowiecie się więcej o tym ciekawym narzędziu.
Komunikatory na komórki na przykładzie Nokia e65
poniedziałek, 26 listopad 2007
Jak wspomniałem w poprzednim poście, postaram się opisać niektóre aplikacje na Symbiana. Najczęściej używaną aplikacją na mojej Nokii jest komunikator Mobilne Gadu-Gadu i dlatego teraz ten program pokrótce opiszę.
Na początku należy podkreślić, że jest to płatny program. Żeby z niego skorzystać należy wykupić miesięczny abonament, można zrobić to za pomocą SMSa - 9zł na 90 dni (nie jest źle, ale mogłoby być taniej…). Ale jeśli się policzy ile można zaoszczędzić rozmawiając ze znajomymi przez komunikator, a nie SMSami to wychodzi, że i tak się zdecydowanie opłaca. Poza tym taka rozmowa jest zdecydowanie bardziej dynamiczna niż przy pomocy krótkich wiadomości tekstowych…
Jak się to instaluje? Jak dla mnie bardzo prosto i intuicyjnie. Jeśli masz kabel USB lub bluetooth w komputerze to możesz pobrać Mobilne GG ze strony producenta i wrzucić na komórkę (np. korzystając z programu do instalacji softu z pakietu Nokia PC Suite). Ja właśnie tak zrobiłem. Instalacja przeszła sprawnie i bezboleśnie, po kilku sekundach już mogłem “gadulić” przez komórkę.
Interfejs programu? Lista kontaktów przypomina tą z normalnego gadu-gadu - oparta na znanych i lubianych słoneczkach, są też widoczne statusy użytkowników. Rozmowa w Mobilnym GG jest bardzo prosta, a korzystając ze słownika T9 można bardzo szybko pisać - wprawione osoby pewnie dadzą radę z szybkością porównywalną z pisaniem na zwykłej klawiaturze. Warto też dodać, że program czytelnie pokazuje nowe wiadomości, rozpoczęcie nowej rozmowy itp.
Niestety program ma bardzo poważną wadę. Przy wpisywaniu tekstów pojawia się okno zasłaniające obecnie prowadzoną rozmowę… Zdecydowanie lepiej rozwiązano to w programie Fring. Mam nadzieję, że w kolejnych wersjach GG to zmienią.
To by było na tyle. Zachęcam do osobistego sprawdzenia programu - pierwsze 7 dni Mobilnego Gadu-Gadu jest za free, także akurat na przetestowanie.
Krótka recenzja Nokia e65
środa, 14 listopad 2007
W poprzednim poście obiecałem napisać recenzję komórki Nokia e65. Telefon mam od około miesiąca, także moge już co nieco o nim napisać.
Modele z serii E są wyposażone w system operacyjny Symbian. Pozwala to na instalację wielu ciekawych aplikacji takich jak Fring, Gizmo, Frozen Bubble czy S-Tetris ;) W sieci jest wiele ciekawych programów pod Symbiany, wystarczy poszukać. Warto tutaj dodać, że instalacja tych programów jest bardzo prosta dzięki aplikacjom zawartym w pakiecie Nokia PC Suite, które pozwalają zarządzać naszym telefonem.
Jak już wcześniej wspomniałem kupiłem ten model, ponieważ ma wbudowaną kartę WiFi. Póki co udało mi się przetestować działanie tej karty poprzez surfowanie po mobilnym internecie (m.in. OnetLajt, Gazeta.mobi, Google.mobi), aktualizując skrzynkę pocztową IMAP oraz rozmawiając na mobilnym gadu-gadu. W niedalekiej przyszłości chcę przetestować jeszcze działanie połączeń głosowych za pomocą aplikacji Fring (korzysta z konta Skype) oraz Gizmo (typowy klient VoIP) - recenzje tych programów umieszczę na blogu.
Musze powiedzieć, że działa to wyśmienicie (WiFi, bo recenzje niektórych aplikacji dodam z czasem). Przeważnie hotspoty, z których korzystałem są dostępne za darmo - kawiarenki, dworce pkp, centra miast - także koszty są zerowe. Wszystkim zainteresowanym tym tematem polecam stronę przedstawiającą listę dostępnych hotspotów w danym mieście: http://www.pdaclub.pl/hs/?hs_p=1
Przy okazji rozwiązań związanych z internetem, warto pochwalić przeglądarkę internetową dostępną w tym modelu Nokii - Nokia Mini Map Browser. Jest niesłychanie intuicyjna i pozwala na oglądanie całej strony na ekranie komórki - opcja podglądu, przy czym w tym trybie zaznaczony jest obszar, który aktualnie czytamy - ten obszar zostanie powiększony jak wyjdziemy z widoku podglądu. I tutaj niespodzianka - obszar aktualnie czytany można zmieniać. Lepiej jak sami się o tym przekonacie jak to działa - zapraszam na stronę poświęconą tej przeglądarce http://www.nokia.com/browser .
Wracając do samej komórki. Menu jest bardzo intuicyjne. Funkcje są bardzo przydatne, chociaż kalkulator jest zdecydowanie mniej user-friendly niż ten z poprzedniej mojej komórki (Nokia 6230). Dodano też kilka “Wizardów” do konfiguracji telefonu, co ułatwi korzystanie osobom “niewtajemniczonym”. Jest również możliwość tworzenia grup kontaktów, co pozwala na wysyłanie hurtowo jednego SMSa do całej grupy, można ustanowić połączenie konferencyjne czy też założyć zasób sieciowy dostępny dla osób z grupy.
Wygląd komórki oceniam wysoko - elegancka, solidna. Jednak to nie jest dla mnie priorytet przy wybieraniu komórki. O wbudowanym aparacie również nie będę się rozpisywał, bo jak wiadomo Nokie nie są w tym temacie dobre.
Minusem Nokii e65 jest powolny system operacyjny oraz slajd, który z czasem się luzuje. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż podczas buszowania po internecie komórka bardzo szybko się rozładowuje - 3 godziny zabawy online i komórka ledwo co zipie. Może w kolejnych edycjach tego modelu dadzą bardziej energooszczędną kartę WiFi… Trzymam za to kciuki.
Brakuje mi też aplikacji pozwalającej na wpisywanie nowych artykułów w blogu - poprzez Nokia Mini Map idzie to niestety słabo, bo jest za dużo formularzy. Myślę, że niebawem takie aplikacje się pojawią.
Jeśli zastanawiasz się nad zakupem Nokii e65 i masz pytania to z chęcią postaram się na nie odpowiedzieć.
Blogowanie za pomocą Nokii e65
niedziela, 21 październik 2007
Artykuł ten napisałem za pomocą komórki Nokia e65, jadąc pociągiem.
Musze przyznać, że nie jest źle:) Strony wyglądają bardzo dobrze, a nawigacja jest intuicyjna. Internet przez GPRS nie jest powalająco szybki, ale póki co sprawdza się bardzo dobrze.
Wracając do nawigacji, musze przyznać, że mobilne przteglądarki www spełniają się wyśmienicie. Pełna recenzja już niebawem!
Microsoft wkracza na salony
sobota, 20 styczeń 2007
Zapuść czytanie!
Ostatnio przeczytałem, że Microsoft chce wypuścić na rynek system operacyjny zwany Windows Home Server (kodowa nazwa “Q”). Do czego to ma służyć? WHS ma pełnić funkcję routera, magazynu mediów i dokumentów, backupów itp. Zatem będzie to system operacyjny centralnego serwera w domach, gdzie jest więcej niż jeden komuter, a z badań wynika, że takich gospodarst domowych jest coraz więcej.
Jak na Microsoft przystało ma to być bardzo prosty system serwerowy instalowany na specjalnych, również prostych, jednostkach bez wejść na klawiature, myszkę czy monitor. Pojawia się pytanie, w jaki sposób będziemy obsługiwać ten serwer? Odpowiedź jest prosta - będziemy się łączyć z tym serwerm ze stacji roboczej za pomocą sieci lokalnej.
Co niektórym może wydawać się znane powyższe rozwiązanie. Nic dziwnego, od dawien dawna systemy Linux są wykorzystywane do tworzenia domowych serwerów lub rozdzielaczy neostrady. Jednak różnica jest taka, że systemy linuxowe są z reguły bezpieczniejsze, ale za to bardzo trudne w obsłudze.
Warto tutaj wspomnieć o konsoli Xbox, którą można z powodzeniem wykorzystać jako serwer z materiałami multimedialnymi. Xbox po odpowiedniej modyfikacji może przechowywać dane, odgrywać pliki avi, mp3, obrazki. Nie zapomnijmy o urządzeniach opartych na systemie Windows Media Center. Wydaje się, że Microsoft po wprowadzeniu Xboxa, a następnie Windows Media Center uzmysłowił sobie, że istnieje dość spora luka na rynku elektroniki użytkowej i postanowił odpowiedzieć na potrzeby rynku.
Jestem jednak przekonany, że gigant z Redmont wprowadzi ciekawe rozwiązania w swoim nowym dziecku Windows Home Server, przez co ułatwi życie w domach gdzie jest wiele komputerów i akcesoriów multimedialnych. Skąd te przekonanie? Ponieważ dla Microsoftu najważniejsza jest prostota używania, a nie bezpieczeństwo, czy stabilność. Cóż, taka postawa ma swoje plusy i minusy.