Podcasty przyszłością blogów?
piątek, 25 kwiecień 2008
W piątek, 18 maja 2008 miałem przyjemność wygłosić wykład na tegorocznej, już ósmej edycji Netvision “Seminarium biznesu i nowych technologii” (więcej na www.netvision.pl ). “Nowe technologie przyszłością internetu” to temat mojego wykładu, a opis jest następujący:
Po ogromnym zainteresowaniu materiałami video dostępnymi z serwisów typu YouTube, czego należy się spodziewać? W jakim kierunku będzie zmieniał się Internet i strony internetowe? Jaki będzie profil internauty w przyszłości? Na wykładzie postaramy się odpowiedzieć na powyższe pytania i wiele innych.
Na wykładzie pokazałem kilka statystyk dotyczących wzrostu zainteresowania materiałami wideo. Następnie odniosłem to do popularności podcastów, która obecnie w naszym kraju jest znikoma i postawiłem tezę, że spodziewamy się takiego samego bumu na podcasty jak było w przypadku YouTube’a.
Wydaje się, że podcast jest idealnym narzędziem do rozpowszechniania treści umieszczanych na blogach, ponieważ plik mp3 z wygenerowaną mową jest najbardziej mobilną formą treści (wystarczy zobaczyć na ulicy ile ludzi ma słuchawki w uszach…). A jak wiadomo, mobilność treści to podstawa dotarcia do szerokiego grona odbiorców.
Wyobraźcie sobie sytuację, w której za pomocą iTunes (lub innego programu do podcastów) zapisujecie się do kilku ulubionych kanałów podcastowych. Normalnie nie mielibyście czasu przeczytać wszystkich wpisów na tych blogach.
Blogi w firmie podcastów pozwolą wrzucić na mp3 player audio-artykuły i odsłuchać podczas spaceru, na rowerze czy stojąc w korku. Co ważne, to Wy wybieracie jaką informację odsłuchujecie, a zatem mogą to być materiały dotyczące hobby, z branży gdzie pracujemy czy aktualnie wkuwanych książek (tzw. podcast education).
I tutaj niespodzianka. Już niebawem popularność podcastów może wzrosnąć dzięki nowemu produktowi opracowywanemu w dziale R&D IVO Software. Co to jest i czym się to je, piszę poniżej.
Później pokazałem kilka wdrożeń naszego syntezatora mowy IVONA na stronach internetowych:
- www.iThink.pl - przykład wykorzystania IVONY do generowania podcastów
- www.mixuj.pl - w tym przypadku wykorzystano IVONĘ do stworzenia interaktywnej webaplikacji jako narzędzie marketingu wirusowego
- www.hubert.hestia.pl - na tej stronie wykorzystano IVONĘ do nadania głosu Chatbotowi, Wirtualnemu Agentowi, dzięki czemu maszyna stała się bardziej ludzka
- Filmik na YouTube - jako przykład wykorzystania IVONY jako podkład lektorski
Na końcu zapowiedziałem nowy produkt oparty o coraz popularniejszy model biznesowy - Software as a Service (SaaS). Wspomniałem o potencjalnych możliwościach wykorzystania i czym się będzie charakteryzował nowy produkt. Więcej można będzie się dowiedzieć już w maju, a zatem zachęcam do zapisania się do newsletter’a IVO Software na stronie www.ivo.pl :)
To tyle ogólników. Zapraszam do przejrzenie mojej prezentacji umieszczonej na SlideShare - klik.
Wrażenia z CeBIT 2008
czwartek, 24 kwiecień 2008
Wielka impreza branży IT zakończona! Mam na myśli targi IT w Hannover, czyli CeBIT. Przyznam się szczerze, że byłem tam pierwszy raz. Jak tam było? Co ciekawego widziałem? Jak przetrwałem te wszystkie dni? Postaram się odpowiedzieć na te pytania poniżej.
Wyprawa na CeBIT przebiegła bezboleśnie. Trasa jest dość prosta i trudno się zgubić. Natomiast jazda po niemieckich autostradach to czysta przyjemność, choć nudna.
Obszar targów jest ogromny. Nie da się przejść wszystkich hal w jeden dzień. Zakres wystał był ogromny - od rozwiązań serwerowych, CallCenter, Unified Communication przez rozrywkę w postaci gier i konsol, po obudowy komórek, kabelki czy wtyczki.
Mnie szczególnie interesował temat związany z telekomunikacją, m.in. rozwiązania typu Unified Comminications. Rozwiązanie UC wywarł na mnie największe wrażenie. Nie wystarczą tutaj słowa, trzeba zobaczyć działanie takiej aplikacji. W skrócie powiem, że UC daje agentom w CallCenter pełną swobodę w komunikacji z klientem przeróżnymi kanałami… Naprawdę fajna sprawa :)
Żeby podkreślić moc i przyszłość tego typu narzędzi dodam, że obecnie wszystkie największe firmy tworzące rozwiązania Call/ContactCenter intensywnie pracują nad stworzeniem lub dopieszczeniem produktów oferujących funkcjonalność UC (m.in. Avaya, Cisco, Microsoft itd itd).
Pobyt w Hannoverze przebiegł bardzo miło. Na obszarze targów było wiele punktów gastronomicznych, także nie było problemów z lunchem czy zakupem kawy. Wszystko było doskonale zorganizowane oraz pełno punktów informacyjnych rozmieszczonych po wszystkich halach.
Mam cichą nadzieję, że uda mi się pojechać na CeBIT w przyszłym roku :)
IVONA przeczyta też… saldo konta!
sobota, 9 luty 2008
Dzwoniłeś kiedyś do Biura Obłsugi Klienta swojego banku, aby dowiedzieć się jakie masz saldo konta? Ja wielokrotnie miałem tą przyjemność. Niegdyś taka operacja trwała dość długo. W dzisiejszych czasach bardzo szybko możemy dowiedzieć się jakie jest aktualne saldo naszego konta dzięki zastosowaniu syntezy mowy, ale o tym napiszę na końcu. Wpierw przedstawię jak to działało w przeszłości.
Kiedyś odbywało to się w ten sposób, że należało zadzwonić do BOK i cierpliwie czekać, aż ktoś “z tamtej strony” odbierze nasz telefon. Następnie przychodził czas na autoryzację, czyli podawanie numeru PESEL, seria i nr dowodu osobistego oraz nazwisko panieńskie matki. Dopiero po tych zmaganiach Konsultant czytał przez telefon kwotę salda widniejącą w systemie. Nie wiem czy jeszcze są banki, które jeszcze tak robią, miejmy nadziej, że nie.
Spotkałem się również z rozwiązaniem opartym na nagraniach lektorskich. Polega to na tym, że tworzymy nagrania, w których lektor czyta ciągi cyfr. Następnie ta baza plików audio są dzielone na małe fragmenty i sklejane przy odczytywaniu salda konta, np. kwotę 1234 taki system przeczyta nam jako 4 osobne cyfry - ‘tysiąc’ ‘dwieście’ ‘trzydzieści’ ‘cztery’. Niestety to daje bardzo mizerny efekt.
Czas na syntezator mowy opisany na początku- jakie daje możliwości w stosunku do powyższego? Na pewno jest rozwiązaniem jakościowo znacznie lepszym, o czym możecie się przekonać na stronie say.expressivo.com gdzie można przetestować tą technologię na dowolnym tekście.
Warto również dodać, że text-to-speech (TTS) daje ogromną elastyczność, ponieważ program ten przeczyta dowolny tekst, naprawdę dowolny! Dla testów wpisz na powyższej stronie słowo “kasztypki”lub “na koncie masz 1200356 złotych” ;)
Jakie są inne korzyści? Najważniejszą korzyścią dla firm wykorzystujących tą technologie w biurach obsługi klienta to odciążenie agentów siedzących w CallCenter, ponieważ gro ich obowiązków przejmuje właśnie zautomatyzowany system obsługi klienta korzystający z TTS. Oprócz salda konta można wykorzystać tą technologię do czytania ostatnich operacji na koncie (daty, odbiorcy) czy też odczytać informację o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Możliwości jest od groma, a ide jedna - zaoszczędzony czas agentów przeznaczyć na inne czynności.
Od strony technicznej wygląda to w następujący sposób. Potrzebujemy platformę IVR (Interactive Voice Response), która jest podłączona do różnych baz danych w banku. Następnie integrujemy z IVRem na przykład syntezator mowy IVONA Telecom i dzięki temu w telefonicznym biurze obsługi klient możemy odczytać przez telefon… tak naprawdę wszystko.
Dodam jeszcze, że taki system jest niesamowicie skalowalny dzięki zastosowaniu protokołu MRCP, ale o tym innym razem.
Wii - jak reklamować bez reklamy
wtorek, 11 grudzień 2007
Ostatnio przeczytałem, że Nintendo wycofuje reklamy przed Świętami, ponieważ… popyt znacznie przewyższa podaż! Jak to mój kolega określił “niezła akcja marketingowa to wycofanie się z akcji marketingowej” :) Jak by nie patrzeć przekaz jest prosty - Wii jest tak super i mamy tyle zmówień, że nie możemy się obrobić!
Mogę się założyć o skrzynkę piwa, że ogromna masa ludzi sama będzie chciała się przekonać czemu Wii jest takie świetne…
Ja już się zastanawiam czy nie lepiej kupić Wii (1200zł) niż płacić 100-150zł miesięcznie na siłownię ;)
Zapraszam do notatki prasowej umieszczonej na portalu Gazeta.pl
Krótka recenzja Nokia e65
środa, 14 listopad 2007
W poprzednim poście obiecałem napisać recenzję komórki Nokia e65. Telefon mam od około miesiąca, także moge już co nieco o nim napisać.
Modele z serii E są wyposażone w system operacyjny Symbian. Pozwala to na instalację wielu ciekawych aplikacji takich jak Fring, Gizmo, Frozen Bubble czy S-Tetris ;) W sieci jest wiele ciekawych programów pod Symbiany, wystarczy poszukać. Warto tutaj dodać, że instalacja tych programów jest bardzo prosta dzięki aplikacjom zawartym w pakiecie Nokia PC Suite, które pozwalają zarządzać naszym telefonem.
Jak już wcześniej wspomniałem kupiłem ten model, ponieważ ma wbudowaną kartę WiFi. Póki co udało mi się przetestować działanie tej karty poprzez surfowanie po mobilnym internecie (m.in. OnetLajt, Gazeta.mobi, Google.mobi), aktualizując skrzynkę pocztową IMAP oraz rozmawiając na mobilnym gadu-gadu. W niedalekiej przyszłości chcę przetestować jeszcze działanie połączeń głosowych za pomocą aplikacji Fring (korzysta z konta Skype) oraz Gizmo (typowy klient VoIP) - recenzje tych programów umieszczę na blogu.
Musze powiedzieć, że działa to wyśmienicie (WiFi, bo recenzje niektórych aplikacji dodam z czasem). Przeważnie hotspoty, z których korzystałem są dostępne za darmo - kawiarenki, dworce pkp, centra miast - także koszty są zerowe. Wszystkim zainteresowanym tym tematem polecam stronę przedstawiającą listę dostępnych hotspotów w danym mieście: http://www.pdaclub.pl/hs/?hs_p=1
Przy okazji rozwiązań związanych z internetem, warto pochwalić przeglądarkę internetową dostępną w tym modelu Nokii - Nokia Mini Map Browser. Jest niesłychanie intuicyjna i pozwala na oglądanie całej strony na ekranie komórki - opcja podglądu, przy czym w tym trybie zaznaczony jest obszar, który aktualnie czytamy - ten obszar zostanie powiększony jak wyjdziemy z widoku podglądu. I tutaj niespodzianka - obszar aktualnie czytany można zmieniać. Lepiej jak sami się o tym przekonacie jak to działa - zapraszam na stronę poświęconą tej przeglądarce http://www.nokia.com/browser .
Wracając do samej komórki. Menu jest bardzo intuicyjne. Funkcje są bardzo przydatne, chociaż kalkulator jest zdecydowanie mniej user-friendly niż ten z poprzedniej mojej komórki (Nokia 6230). Dodano też kilka “Wizardów” do konfiguracji telefonu, co ułatwi korzystanie osobom “niewtajemniczonym”. Jest również możliwość tworzenia grup kontaktów, co pozwala na wysyłanie hurtowo jednego SMSa do całej grupy, można ustanowić połączenie konferencyjne czy też założyć zasób sieciowy dostępny dla osób z grupy.
Wygląd komórki oceniam wysoko - elegancka, solidna. Jednak to nie jest dla mnie priorytet przy wybieraniu komórki. O wbudowanym aparacie również nie będę się rozpisywał, bo jak wiadomo Nokie nie są w tym temacie dobre.
Minusem Nokii e65 jest powolny system operacyjny oraz slajd, który z czasem się luzuje. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż podczas buszowania po internecie komórka bardzo szybko się rozładowuje - 3 godziny zabawy online i komórka ledwo co zipie. Może w kolejnych edycjach tego modelu dadzą bardziej energooszczędną kartę WiFi… Trzymam za to kciuki.
Brakuje mi też aplikacji pozwalającej na wpisywanie nowych artykułów w blogu - poprzez Nokia Mini Map idzie to niestety słabo, bo jest za dużo formularzy. Myślę, że niebawem takie aplikacje się pojawią.
Jeśli zastanawiasz się nad zakupem Nokii e65 i masz pytania to z chęcią postaram się na nie odpowiedzieć.
Jak dotrzeć do szerszej rzeszy użytkowników?
piątek, 25 maj 2007
W dzisiejszych czasach dotarcie do grupy docelowej z właściwą treścią to klucz do sukcesu. Mamy wiele technologii, które to umożliwiają. Poniżej zamieszczam prezentację przedstawiającą nowy, innowacyjny sposób przekazywania treści użytkownikom, internautom, czyli potencjalnym Klientom.
Poniższą prezentację przedstawiłem na Warsztatach Menedżerskich na SGH. Prezentacja obejmowała również przedstawienie syntezatora mowy IVONA (demonstracja jakości syntezy) oraz nowego produktu Expressivo (dostępne opcje i funkcjonalności) - oficjalna strona programu www.expressivo.info.
Masz pytania do prezentacji? Z wielką chęcią na nie odpowiem. Po dane kontaktowe zapraszam do działu Kontakt.
Warsztaty Menedżerskie na SGH
niedziela, 13 maj 2007
W dniach 16 - 18 maja odbędą się Warsztaty Menedżerskie na SGH. Tematem przewodnim imprezy są nowe technologie i ich wykorzystanie w biznesie. Będą wykłady i warsztaty. Zatem na pewno będzie ciekawie.
Szczególnie zapraszam na piątek, 18 maja, ponieważ w tym dniu będę prowadził wykład na temat wykorzystania syntezatora mowy IVONA w biznesie. W prezentacji przedstawię sposoby na polepszenie komunikacji Firma - Klient właśnie dzięki wykorzystaniu technologi syntezy mowy.
Szczegółów o imprezie dowiecie się ze strony eBusiness Conference.
Branża IT, a fuzje i przejęcia
czwartek, 22 marzec 2007
Wpis ten jest niejako kontynuacją poprzedniego artykułu “Branża IT - skazana na alianse”. Nie chciałem tworzyć strasznie długiego wpisu o aliansach, fuzjach i przejęciach. Postanowiłem podzielić ten temat na dwa etapy. Dlatego też teraz zajmiemy się fuzjami i przejęciami skupiając się na branży IT i nowych technologi.
Tak jak w poprzednim artykule zaczniemy wpierw od krótkiego wprowadzenia teoretycznego.
Przejęcie, zwane również akwizycją (ang. Takeover), jednej firmy przez inną występuje, gdy firma przejmująca nabywa w sposób bezpośredni na tyle znaczącą część tytułów własności w firmie przejmowanej, że może ona podejmować strategiczne decyzje i wpływać na bieżące zarządzanie. Zatem celem tej formy rozwoju firmy jest zdobycie kontroli nad inny podmiotem gospodarczym.
Kolejnym sposobem na integrację przedsiębiorstw jest fuzja, czyli konsolidacja (ang. Merger). Taka sytuacja występuje, gdy przynajmniej dwa działające wcześniej jako odrębne podmioty gospodarcze łączą się w celu utworzenia nowego podmiotu. W takim wypadku dotychczasowi właściciele łączących się przedsiębiorstw otrzymują tytuły własności w firmie powstałej w wyniku połączenia, a dotychczasowe działające podmioty gospodarcze formalnie przestają istnieć. Celem takiego połączenia jest integracja obydwu firm.
Jak jest zatem różnica pomiędzy fuzją a akwizycją? W odróżnieniu od fuzji, po przejęciu nadal istnieją obydwa podmioty gospodarcze. Zdarza się jednak, że przejmujące przedsiębiorstwo włącza do struktur firmę przejmowaną, a co za tym idzie, ta ostatnia przestaje istnieć. Istotny jest także fakt, iż obydwie formy rozwoju przedsiębiorstwa różnią się od siebie procedurami przygotowawczymi oraz samą realizacją integracji.
Przesłanki akwizycji i fuzji wpływające bezpośrednio na konkurencję i dotychczasowy rynek to: ekspansja rynkowa, wykorzystanie korzyści ekonomii skali, pozyskanie know-how, zwiększenie rentowności, czy też wzmocnienie pozycji rynkowej. Przedsiębiorstwa wykorzystują przejęcia również do ochrony swojej pozycji rynkowej. W takim wypadku fuzje i akwizycje mają na celu utrzymanie pozycji na rynku, przejęcie innej firmy w celu likwidacji czy ucieczka przed potencjalnym przejęciem przez konkurencję.
Jak to się ma do branży IT i nowych technologi? Otóż przejęcia i fuzje w tych branżach są często stosowane, aby pozyskać technologię, którą chcielibyśmy wykorzystać w naszych produktach. Uzasadnienie takich działań jest bardzo proste - po co wydawać pieniądze i wykorzystywać swoje zasoby jeśli ktoś ma rozwiązanie, które chcemy opracować? Nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. Oczywiście takie działania muszą być sensowne ekonomicznie, czyli przejęcie danej firmy (lub fuzja) w celu pozyskania danej technologii powinno być nieznacznie droższe, a najlepiej tańsze niż w przypadku samodzielnego opracowania danego rozwiązania.
Drugi argument przemawiającym za fuzjami i przejęciami jest taki, iż kupując jedynie technologię nie mamy odpowiedniej wiedzy, aby rozwijać dane rozwiązanie. W przypadku przejęcia lub fuzji pozyskujemy również pracowników oraz całą ich wiedzę o określonej technologii. Zapewnia to nam przyszłość i bezpośredni dostęp do supportu.
Przykładem z życia wziętym może być ostatnie przejęcie firmy Tellme Networks przez Microsoft. Dzięki temu gigant z Reymont pozystakł takie technologie jak rozpoznawanie mowy (SR), synteza mowy (TTS). Zapewne co niektórzy wiedzą, że standardowo w Windows Vista jest silnik syntezy oraz rozpoznawania mowy, które są słabo dopracowany, a właśnie dzięki przejęciu firmy TellMeNetworks Microsoft ma teraz dostęp do lepszej technologii TTS oraz SR.
Przykładowe przejęcia w sektorze IT w 2006 roku:
- Microsoft – 14 firm, w tym Whale Communications za 75 milionów dolarów,
- Oracle i KPN – 13 firm,
- IBM – 12 firm,
- Alcatel – zakupił Lucent za ponad 11 miliardów dolarów,
- Cisco – przejął firmę Scientific-Atlanta za 5,3 miliarda dolarów,
- HP – zakup Mercuty Interactive za 4,5 miliarda USD,
- Google – 7 firm, w tym serwis YouTube.
Jeśli chcesz pogłębić wiedzę na temat fuzji i przejęć to polecam dwie pozycje: C. Zając, „Społeczne i organizacyjne problemy przejęć i fuzji przedsiębiorstw”, W. Frąckowiak, „Fuzje i przejęcia przedsiębiorstw”.
Branża IT - skazana na alianse
niedziela, 11 marzec 2007
W artykule tym zachęcam menedżerów z firm z branży IT i nowych technologii do rozejrzenia się po rynku w poszukiwaniu Partnera. Dlaczego? Przeczytaj ten artykuł, a będziesz znał odpowiedź na to pytanie.
Wpierw może trochę teorii. Czym jest alians strategiczny? Otóż aliansem strategicznym nazwiemy współpracę pomiędzy aktualnymi lub potencjalnymi konkurentami mająca wpływ na sytuację innych konkurentów, dostawców lub klientów w obrębie tego samego lub pokrewnego sektora. Zatem aliansem strategicznym nie będzie przypadek w którym łączą się dwie małe firmy, aby lepiej wykorzystać swoje zasoby, środki i umiejętności, ponieważ jest to przymierze strategiczne, ale z punktu widzenia danego podmiotu.
Wydawałoby się, że alianse są stosunkowo nową formą współpracy. Nic bardziej mylnego. Historia aliansów sięga starożytnych Fenicjan. Również Grecy i Rzymianie dostrzegali korzyści płynące z międzynarodowej współpracy, która wspierała handel oraz pomagała w zagospodarowaniu i utrzymaniu podbitych terenów.
Wracając do meritum. Przedsiębiorstwa na całym świecie uczą się, że żadne z nich nie jest wystarczająco duże i silne, aby zrobić wszystko samodzielnie. Firmy z branży IT czy nowoczesnych technologii, są niejako skazane na alianse strategiczne, ponieważ ich projekty rozwojowe są często zbyt duże, aby mogły zostać zrealizowane przez jedną firmę. Przykładem wyciągania wniosków z tego rodzaju przemyśleń może być gigant rynku informatycznego, firma IBM, która nawiązała współpracę z przedsiębiorstwem japońskim w celu rozwinięcia wspólnego produktu - monitorów LCD. Do takich samych wniosków doszedł Philips, który współpracuje również z własnymi konkurentami, między innymi z General Electric czy Sharp.
Pojawia się pytanie, czy taka współpraca nie ogranicza konkurencyjności? Otóż nie, alianse nie ograniczają konkurencyjności. Z badań wynika, że kooperacja nie wyklucza rywalizacji, a może być jej narzędziem. Warto tutaj zaznaczyć, że alianse pomiędzy dużymi bezpośrednimi konkurentami nigdy nie są długotrwałe, ponieważ służyć mają jedynie przygotowaniu ich do walki z innymi konkurentami lub realizacji określonego celu, np. wygranie przetargu na informatyzację dużej instytucji rządowej. Doświadczenie pokazuje też, że alians w jednej dziedzinie nie musi osłabiać siły rywalizacji uczestników aliansu w pozostałych dziedzinach.
Często pojawiają się opinię, że alianse są nowoczesną formą odnawiania się karteli. Jego zwolennikami są wyznawcy spiskowej teorii dziejów oraz miłośnicy czysto liberalnej ekonomii. Zdarzają się oczywiście nieformalne alianse, których celem jest kontrolowanie cen oraz wpływanie na rynki. Jednak tego typu współpraca jest marginalna i bardzo krucha. Największe i najsilniejsze alianse są budowane na zasadach etycznych, legalnych i nastawione są na realizację strategicznych celów partnerów. Warto jednak podkreślić, że alianse to naturalny etap rozwoju konkurencyjnego kapitalizmu.
Reasumując. Alianse strategiczne to dobre rozwiązanie, aby rozwijać potencjał firmy. Jeśli chcesz się zagłębić w temat polecam książkę M. Romanowskiej, „Alianse strategiczne przedsiębiorstw”, a jeśli nie masz czasu na pochłonięcie około 100 stron to polecam krótszą i bardziej przystępną pozycje o tematyce aliansów - „Alianse strategiczne – współpraca czy rywalizacja?”, Transaction Advisory Services, Ernst & Young 2004.
2006 rok, a perspektywy na najbliższą przyszłość
sobota, 6 styczeń 2007
2006 rok przyniósł nam bardzo wiele:
- ogromne bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ)
- spore obniżki w cenach połączeń telefonicznych
- równie duże obniżki w cenach dostępu do internetu
- rozpowszechnienie się technologii VoIP dzięki komunikatorowi Skype
- premiera pierwszego wirtualnego operatora Mobile mBank
- premiera nowej telewizji nadawającej w technologi HDTV
- ogromne wzrosty na GPW
Wszystkie powyższe wydarzenia to niesamowite katalizatory dla naszej gospodarki. W 2006 roku odnotowano rekordowy napływ BIZ, a co za tym idzie wzrost konkurencyjności naszej gospodarki, import nowych technologii oraz know-how. Korzyści jest sporo, ale do najważniejszych można zaliczyć więcej miejsc pracy, a jeśli dodamy do tego ogromna migracja Polaków na zachód to wg prawa podaży i popytu należy spodziewać się wzrostu płac. Po drugie możemy spodziewać się znaczącego wzrostu PKB dzięki produkcji w nowo wybudowanych fabrykach telewizorów LCD, podzespołów komputerowych, czy też silników samochodowych.
Należy również dodać, że w minionym roku można było zaobserwować spore spadki cen połączeń telefonicznych oraz dostępu do internetu, które stanowią znaczący koszt w każdej firmie, a zwłaszcza w przedsiębiorstwach z sektora MSP. Komu to zasługujemy? Na pewno nie dobrej woli TPsa. Ceny spadły, ponieważ rozpowszechniła się technologia VoIP, a to za sprawą komunikatora Skype. Dojrzałość tej technologii można uzasadnić na przykładzie mBanku oraz telewizji N. Otóż te dwie firmy dają możliwość kontaktu z nimi właśnie poprzez Skype!
Nie można zapomnieć o fakcie, że pojawił się dodatkowy gracz na rynku telefonii komórkowej. Nie chodzi tutaj o Projekt 4, bo premiera tego operatora przeciąga się nieubłaganie. Największym zaskoczeniem była premiera pierwszego wirtualnego operatora telekomunikacyjnego stworzonego na bazie banku internetowego - Mobile mBank. Nie wątpliwie to również miało wpływ na spadek cen u pozostałych operatorów komórkowych. Natomiast ostra walka o klienta pomiędzy TPsa, UPC i Multimedia Polska S.A. zaowocowała obniżką cen dostępu do internetu.
Z powyższego można wywnioskować, że należy spodziewać się spadku kosztów w firmach, a dzięki wzrostowi PKB większej konsumpcji. Trzeba to wykorzystać! Jak? Inwestować, inwestować i jeszcze raz inwestować! Przedsiębiorcy którzy reinwestowali zyski i oszczędności w latach 1990 - 1999 mają teraz bardzo dobrze rozwinięte firmy z ugruntowaną pozycją na rynku. Nie zaprzepaśćmy tej szansy! Tyczy się to również osób fizycznych. Jeśli wzrosła Ci pensja to część tej podwyżki zainwestuj, na przykład w fundusze inwestycyjne.
A może lepiej inwestować bezpośrednio w GPW? Odpowiedz nie jest prosta. Analitycy ostrzegają przed ogromną korektą na warszawskiej giełdzie. Są jednak głosy przeciwne - niektórzy “znawcy” uważają, że to nie koniec wzrostów, że hossa będzie trwać przez najbliższe kilka lat. Skąd ten optymizm? Ponieważ ogromne wzrosty napędzane są przez rozgrzane gospodarki rynków wschodzących, w tym przez azjatyckie tygrysy, ale także przez gospodarki starego kontynentu, które dzięki otwarciu granic mają się bardzo dobrze. Przykładem może być skostniała gospodarka Niemiec, gdzie bezrobocie spadło do poziomu najniższego od 15 lat! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat sytuacji i przewidywań względem GPW to zapraszam do ciekawego artykułu na blogu Pawła Sataleckiego http://market.bblog.pl.