Ostatnio znalazłem ciekawy artykuł na temat systemów operacyjnych platform mobilnych. Wyczytałem w nim, że zdaniem ekspertów rozwój rynku platform mobilnych jest ograniczony głównie przez mnogość różnych systemów operacyjnych. Czy na pewno?

Obecnie na telefony komórkowe, palmptopy, smartfony itp itd… mamy w sumie osobne systemy operacyjne (OS) – prawie każdy producent urządzeń przenośnych używa innego system. To powoduje wydłużenie się prac deweloperskich nad programem, bo trzeba przygotować i przetestować aplikację pod każdym OSem osobno, pod różnym sprzętem… Jak wiadomo czas to pieniądz, a zatem automatycznie koszty tworzenia programów na urządzenia mobilne rosną.

Okazuje się, że to prawda – mnogość systemów operacyjnych spowalnia rozwój software’u przeznaczonego na sprzęt mobilny. Jak temu zaradzić?

Z pomocą przychodzi nam nie kto inny jak Google przygotowując darmowy system operacyjny nazwany Android. tu warto dodać, że póki co nie ma jeszcze urządzeń z tym OSem, ale producenci już zapowiadają wypuszczenie urządzeń z nowym dzieckiem Google. Dlaczego są już teraz tym zainteresowani?

Po pierwsze firma się postarała i zrobiła naprawdę dobry OS, z przykładami, dokumentacją itp itd – wszystko co jest potrzebne programistom do szczęścia ;) Ale Google nie spoczął na laurach. Jak wiadomo, im więcej dostępnych aplikacji pod dany system operacyjny tym bardziej popularny. Gigant zadbała również o to. Jak to zrobili? Ogłosili konkurs – wybiorą 50 najfajniejszych aplikacji, a twórcy tych programów dostaną niezłe sumki jako nagrody i oczywiście niesamowitą reklamę… Jak można się spodziewać każdy kto umie programować rzucił się na Androida. Proste prawda?

In the Android Developer Challenge I, the 50 most promising entries received by April 14 will each receive a $25,000 award to fund further development. Those selected will then be eligible for even greater recognition via ten $275,000 awards and ten $100,000 awards. (źródło Android Developer Challenge)

Jeśli dobrze pójdzie to za około 3 lata będą cztery systemy operacyjne – Android jako number uno, później Windows Mobile, mobilny Mac OS a na szarym końcu Symbian.

Więcej o platformie Android – link.

Dzwoniłeś kiedyś do Biura Obłsugi Klienta swojego banku, aby dowiedzieć się jakie masz saldo konta? Ja wielokrotnie miałem tą przyjemność. Niegdyś taka operacja trwała dość długo. W dzisiejszych czasach bardzo szybko możemy dowiedzieć się jakie jest aktualne saldo naszego konta dzięki zastosowaniu syntezy mowy, ale o tym napiszę na końcu. Wpierw przedstawię jak to działało w przeszłości.

Kiedyś odbywało to się w ten sposób, że należało zadzwonić do BOK i cierpliwie czekać, aż ktoś “z tamtej strony” odbierze nasz telefon. Następnie przychodził czas na autoryzację, czyli podawanie numeru PESEL, seria i nr dowodu osobistego oraz nazwisko panieńskie matki. Dopiero po tych zmaganiach Konsultant czytał przez telefon kwotę salda widniejącą w systemie. Nie wiem czy jeszcze są banki, które jeszcze tak robią, miejmy nadziej, że nie.

Spotkałem się również z rozwiązaniem opartym na nagraniach lektorskich. Polega to na tym, że tworzymy nagrania, w których lektor czyta ciągi cyfr. Następnie ta baza plików audio są dzielone na małe fragmenty i sklejane przy odczytywaniu salda konta, np. kwotę 1234 taki system przeczyta nam jako 4 osobne cyfry – ‘tysiąc’ ‘dwieście’ ‘trzydzieści’ ‘cztery’. Niestety to daje bardzo mizerny efekt.

Czas na syntezator mowy opisany na początku- jakie daje możliwości w stosunku do powyższego? Na pewno jest rozwiązaniem jakościowo znacznie lepszym, o czym możecie się przekonać na stronie say.expressivo.com gdzie można przetestować tą technologię na dowolnym tekście.

Warto również dodać, że text-to-speech (TTS) daje ogromną elastyczność, ponieważ program ten przeczyta dowolny tekst, naprawdę dowolny! Dla testów wpisz na powyższej stronie słowo “kasztypki”lub “na koncie masz 1200356 złotych” ;)

Jakie są inne korzyści? Najważniejszą korzyścią dla firm wykorzystujących tą technologie w biurach obsługi klienta to odciążenie agentów siedzących w CallCenter, ponieważ gro ich obowiązków przejmuje właśnie zautomatyzowany system obsługi klienta korzystający z TTS. Oprócz salda konta można wykorzystać tą technologię do czytania ostatnich operacji na koncie (daty, odbiorcy) czy też odczytać informację o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Możliwości jest od groma, a ide jedna – zaoszczędzony czas agentów przeznaczyć na inne czynności.

Od strony technicznej wygląda to w następujący sposób. Potrzebujemy platformę IVR (Interactive Voice Response), która jest podłączona do różnych baz danych w banku. Następnie integrujemy z IVRem na przykład syntezator mowy IVONA Telecom i dzięki temu w telefonicznym biurze obsługi klient możemy odczytać przez telefon… tak naprawdę wszystko.

Dodam jeszcze, że taki system jest niesamowicie skalowalny dzięki zastosowaniu protokołu MRCP, ale o tym innym razem.

Przeszło 10 000 odwiedzin!

wtorek, 5 luty 2008

Z przyjemnością donoszę, że mój Blog zarejestrował już 10 000 odwiedzin od początku istnienia, czyli 2.12.2006 :) Nie sądziłem, że aż tyle osób wejdzie tutaj i przeczyta moje wpisy. Nie ukrywam, jest to bardzo miłe wiedząc, że to co pisze spotyka się z takim uznaniem.

Następny próg to 100 000 odsłon :) Mam nadzieje, że stanie się to jeszcze przed 30stką!